Co to jest queer i po co nam w RPG?

Zaczynamy świętowanie Miesiąca Dumy, dlatego nie mogłam odpuścić okazji do podzielenia się z Wami przemyśleniami o queerze w RPG-ach. Ale zanim o RPG-ach, to co to jest ten cały queer.

Queer oryginalnie było obelgą, dosłownie znaczy „dziwak”. Jest jednym ze słów odzyskanych, których negatywne znaczenie zaczęło być noszone z dumą. „Jestem dziwakiem, nie dostosowuję się do normy, nie muszę być taka jak Ty” – to postawa, nie tylko tożsamość. Słowo queer opisuje niecisheteronormatywne osoby (czyli te, które nie są hetero i/lub nie identyfikują się z płcią przypisaną przy urodzeniu), które nie zgadzają się na to, by wciskać je w wąskie normy cisheteronormatywnego społeczeństwa. Bycie queerem to nie tylko orientacja czy tożsamość płciowa – to również duma z tego, kim się jest, głośno i otwarcie.

No dobrze, ale o co nam takie coś w naszych erpeżkach? Odpowiedzi jest więcej niż kilka. Pierwszą i najbardziej oczywistą jest to, że w gry fabularne grają nie tylko osoby cis i hetero. Ważnym jest więc, żeby gry dawały możliwość przedstawiania świata tak, jak odbierają go osoby grające. Ale to nie jedyny powód.

Warto zastanowić się, dlaczego w ogóle gramy w RPGi – a na to nie ma jednej odpowiedzi. Czasami chcemy się odciąć od naszej rzeczywistości, po prostu dobrze bawić ze znajomymi, odtwarzając klisze z popkultury – i to jest okej. Czasami chcemy sprawdzić się w roli której nie pełnimy: jeszcze lub wcale. Wyobraźnia nie zna granic, a zanim podejmie się jakąś decyzję, która może zmienić nasze życie, warto jest wyobrazić sobie, jak by to było naprawdę. A jeszcze kiedy indziej chcemy zrozumieć, jak to jest być kimś innym. Sprawdzić się, ale też poczuć, jak czuja ludzie zupełnie różni od nas. To, oczywiście, nie są wszystkie powody – ale dla każdego z nich ważne jest, żeby móc wcielić się w osoby spoza hetero matrixa.

Meandry reprezentacji

Jednak wcielając się w postaci o orientacji lub tożsamości innej niż gracza/graczki warto pamiętać o kilku kwestiach.

Szacunek to podstawa, gdy wcielamy się w inne osoby. Jedyną czy najważniejszą cechą naszej postaci nie może być jej płeć, czy orientacja, tak samo jak nie mogą to być kolor skóry czy pochodzenie etniczne. Pamiętacie te filmy, w który drużyna składała się z tego mądrego, tego śmiesznego, tego charyzmatycznego i tej laski? Jeśli zdarza się Wam wracać do starych filmów tak jak mi, pewnie Wy też widząc ten schemat, czujecie niesamowite ciarki żenady! Dlaczego? Bo jeśli zamiast prawdziwego bohatera otrzymujemy kulturową kalkę, to nie jest to reprezentacja, a fetyszyzacja. Dlatego, tworząc postać z jakiejkolwiek mniejszości, musimy zastanowić się więcej niż raz, co nami kieruje. Warto też unikać schematów czy postaw czysto stereotypowych, a humor opierać na innych elementach narracyjnych.

Oczywiście, jeśli gramy w komediowym systemie, który opiera się na stereotypach i popkulturowych kalkach te zasady możemy naginać. Warto jednak wtedy zadbać, by wszystkie osoby przy stole czuły się komfortowo i stosować uważniej niż przy innych sesjach narzędzia BHS (narzędzia bezpieczeństwa i higieny sesji, jak np. system kolorów, karta X, itd.) oraz uważnie słuchać opinii osób współgrających.

RPG rządzi się swoimi prawami

Wiele się słyszy o queerbaiting (sugerowanie treści niecisheteronormatywnych w utworach popkultury, ale bez pokazywania ich wprost) czy braku reprezentacji wśród aktorów. Czy mogę grać queerową postacią, chociaż jestem cishetero? Albo czy mogę grać postacią niebinarną, chociaż sama jestem biseksualną kobietą? Nie ma na to prostej odpowiedzi. W świecie filmów ważne jest, by dawać przestrzeń osobom niecisheteronormatywnym i dlatego tak dużo mówi się o reprezentacji nie tylko jako postaci, ale też wśród ekipy filmowej. To jednak sytuacja diametralnie inna niż przy stole RPG czy oddolnych projektach tworzonych z grupą znajomych. Według mnie, jeśli chcesz grać postacią z mniejszości, a przy tym:

  • nie fetyszyzujesz jej, czyli nie skupiasz się tylko i wyłącznie na cesze odróżniającej jej od Ciebie i nie fiksujesz się na tym,
  • tworzysz wiarygodną, pełnowymiarową postać,
  • doceniasz informację zwrotną, szczególnie od członków mniejszościowej grupy, w którą się wcielasz,
  • pamiętasz, że Ty tylko grasz, a inne osoby spotykają się z różnymi formami dyskryminacji w realnym życiu i szanujesz to,

to baw się dobrze i dowiaduj o sobie nowych rzeczy w kontrolowanym środowisku stołu RPG. Jeśli masz wątpliwość, czy to, co robisz, jest słuszne, możesz zapytać osoby ze swojego otoczenia lub w bezpiecznym środowisku RPGowców, w którym znajdują się reprezentowane przez Ciebie mniejszości. Takim miejscem jest m.in. discordowy serwer Ryzyka Narracyjnego, gdzie dbamy o puchatość i inkluzywność.

~Artykuł gościnnie został napisany przez Karolinę „Nichiko” Zwierzyńską, serdecznie dziękujemy!